NBA: Ranking siły - notowanie 4

PolskiKosz.pl | NBA | JW, PS | 14.02.2012, 01:55
Miami Heat nadal rządzą na Wschodzie, ale na Zachodzie mamy nowego lidera. San Antonio Spurs wygrali siedem spotkań z rzędu, a Tim Duncan przeżywa młodość po raz tysięczny.
NBA: Ranking siły - notowanie 4 Ranking siły NBA 2012 - notowanie 1
Ranking siły NBA 2012 - notowanie 2
Ranking siły NBA 2012 - notowanie 3

Konferencja Wschodnia:

1. Miami Heat (bilans: 21-7, u siebie: 9-2, na wyjeździe: 6-3, od poprzedniego rankingu: 6-2, miejsce w poprzednim rankingu: 1)

Dwyane Wade jest w pełni zdrów i pokazuje świetną formę - w ostatnich pięciu meczach średnio ponad 26 punktów w 32 minuty gry przy 57% skuteczności. Heat przegrywali jednak w Orlando i Milwaukee. Z Bucks już po raz drugi, więc pewnie nie chcieliby trafić na nich w play-off.

2. Chicago Bulls (bilans: 23-7, u siebie: 9-2, na wyjeździe: 6-3, od poprzedniego rankingu: 6-2, miejsce w poprzednim rankingu: 2)

Derricka Rose’a bolą plecy, a Luola Denga bolał nadgarstek i te urazy kosztowały Byki większość porażek. Zastępujący Rose’a CJ Watson jako pierwszopiątkowy rozgrywający zdobywa prawie 16 punktów i rozdaje ponad 6 asyst, ale w końcówce niedawnego meczu w Bostonie pokazał dlaczego tak wiele brakuje mu do MVP poprzedniego sezonu.

3. Philadelphia 76ers (bilans: 19-9, u siebie: 10-2, na wyjeździe: 4-4, od poprzedniego rankingu: 5-3, miejsce w poprzednim rankingu: 4)

Zawieszeni między czołową Wschodu a średniakami - od Heat dwa razy dostali małe lanie, resztę rywali ze swojej konferencji ogrywają. Ich największy problem to Spencer Hawes i jego kontuzje. Z podstawowym środkowym w składzie mają bilans 12-2, w tym 10-0 w styczniu. Bez niego tylko 7-7, a największym problemem staje się wtedy obrona w strefie podkoszowej.

4. Indiana Pacers (bilans: 17-10, u siebie: 5-1, na wyjeździe: 8-5, od poprzedniego rankingu: 4-4, miejsce w poprzednim rankingu: 3)

Danny Granger niespodziewanie przegrał walkę z Royem Hibbertem o rolę jedynego All Stara z Indianapolis mimo że z tygodnia na tydzień jest w coraz wyższej formie. W lutym zdobywa przeciętnie prawie 22 punkty, chociaż nadal jego skuteczność (39%) woła o pomstę do nieba...

5. Boston Celtics (bilans: 15-12, u siebie: 6-6, na wyjeździe: 3-4, od poprzedniego rankingu: 6-2, miejsce w poprzednim rankingu: 6)

Odrodzenie Celtów? Gdyby nie trafienie Kyriego Irvinga i blok Paua Gasola to w Bostonie mieliby serię 11 wygranych z rzędu. Nawet bez tych dwóch zwycięstw ich ostatnie występy wyglądają okazale. Porażkę w Toronto można nazwać wpadką, tym bardziej że dzień pokonali Chicago Bulls. Rajon Rondo ma rację mówiąc, że w takiej dyspozycji mało kto może ich zatrzymać. I pewnie nikt nie chce trafić na nich w play-off.

6. Atlanta Hawks (bilans: 18-10, u siebie: 8-1, na wyjeździe: 7-5, od poprzedniego rankingu: 3-4, miejsce w poprzednim rankingu: 5)

Nierówna forma Jastrzębi - po porażkach u siebie z 76ers i Suns potrafili wygrać z Pacers i w Orlando. Świetny sezon kontynuuje Josh Smith, którego brak wyboru do Meczu Gwiazd wielu określiło mianem kradzieży. Coraz lepszy po kontuzji jest rezerwowy rozgrywający Kirk Hinrich, który już miał mecz z 17 punktami.

7. New York Knicks (bilans: 13-15, u siebie: 3-6, na wyjeździe: 4-7, od poprzedniego rankingu: 6-2, miejsce w poprzednim rankingu: 10)

Jeremy Lin - czy trzeba pisać coś więcej? Jeszcze niedawno w NBDL, teraz gracz tygodnia w NBA. Do składu Knicks wracają teraz Carmelo Anthony i Amar'e Stoudemire. Jeśli Lin będzie potrafił dostosować się do ich obecności, to Knicks mogą wrócić do walki o chociażby przewagę parkietu w pierwszej rundzie play-off.

8. Orlando Magic (bilans: 17-11, u siebie: 6-4, na wyjeździe: 6-4, od poprzedniego rankingu: 5-3, miejsce w poprzednim rankingu: 8)

W ostatnich czterech meczach Dwight Howard miał przeciętnie 21.7 punktu i 17.5 zbiórki, ale Magic przegrali dwa z tych spotkań. To pokazuje, że wyniki zespołu z Florydy nie są zależne od niego, ale od tego jak zagrają jego koledzy z obwodu. Jason Richardson przeciwko Bucks trafił dziewięć "trójek", w styczniu tyle celnych prób zbierał przez prawie trzy tygodnie.

9. Milwaukee Bucks (bilans: 12-15, u siebie: 5-2, na wyjeździe: 3-9, od poprzedniego rankingu: 4-4, miejsce w poprzednim rankingu: 9)

Kozły mogłyby mieć zdecydowanie lepszy bilans, gdyby nie "humory" Brandona Jenningsa i Stephena Jacksona, którzy ponoć średnio dogadują się z trenerem. Captain Jack ma swoje powody, bo często przesiaduje na ławce. Ale Jennings? Dostał przecież w tym zespole wolną rękę. A tu nagle po rozmowie wychowawczej ze Scottem Skilesem "obraził się" i oddał tylko cztery rzuty z gry.

10. Cleveland Cavaliers (bilans: 10-16, u siebie: 3-4, na wyjeździe: 5-7, od poprzedniego rankingu: 2-5, miejsce w poprzednim rankingu: 7)

Jeśli Antawn Jamison utrzyma swoją lutową formę, to będzie miał najlepszy miesiąc od... marca 2006. Skrzydłowy Cavs w czterech ostatnich meczach zdobywał średnio 26.5 punktu i miał 9 zbiórek. Kawalerzyści ponieśli jednak trzy porażki, bo grają bez kontuzjowanego Kyriego Irvinga, który odpoczywa po wstrząśnieniu mózgu.

11. Toronto Raptors (bilans: 9-20, u siebie: 2-5, na wyjeździe: 5-9, od poprzedniego rankingu: 2-6, miejsce w poprzednim rankingu: 12)

Samym ograniem Celtics zasłużyli na tak wysokie miejsce, tym bardziej że byli też o krok od pokonania Los Angeles Lakers. Jose Manuel Calderon trzy razy w lutym rozdawał co najmniej 14 asyst i toczy z Rickym Rubio wyrównany bój o miano najlepszego hiszpańskiego podającego NBA. Nie przeszkadza mu nawet brak ciągle kontuzjownego Andrei Bargnaniego.

12. Detroit Pistons (bilans: 8-21, u siebie: 3-8, na wyjeździe: 1-9, od poprzedniego rankingu: 4-4, miejsce w poprzednim rankingu: 14)

Drużyna, która wygrała cztery spotkania z rzędu mając w tym okresie lidera w Gregu Monroe (20 punktów, 12.5 zbiórki). Całe dobre wrażenie Pistons zepsuli łatwo: dali się wysoko pokonać u siebie ekipie Wizards.

13. New Jersey Nets (bilans: 8-21, u siebie: 2-6, na wyjeździe: 5-8, od poprzedniego rankingu: 1-7, miejsce w poprzednim rankingu: 11)

To najsłabszy zespół, który będzie miał swojego przedstawiciela w Meczu Gwiazd. Wszystko dlatego, że jeden z czterech Williamsów, ten o imieniu Deron robi wszystko co w jego mocy, by Nets włączyli się jeszcze do walki o play-off. Co z tego, skoro koledzy miewają tylko - rzadkie - przebłyski? Jak Anthony Morrow, który 3 lutego zdobył 42 punkty, a od tego czasu w czterech występach w sumie 30.

14. Washington Wizards (bilans: 6-22, u siebie: 3-8, na wyjeździe: 1-8, od poprzedniego rankingu: 2-6, miejsce w poprzednim rankingu: 13)

Tylko Russell Westbrook ma więcej strat na minutę niż John Wall. Problem w tym, że ten pierwszy w najlepszej drużynie ligi, drugi w najsłabszej. A na dodatek ciągle nie nauczył się rzucać - 1/16 z dystansu i 28% z półdystansu to najgorsze osiagnięcia w całej lidze.

15. Charlotte Bobcats (bilans: 3-24, u siebie: 2-8, na wyjeździe: 1-10, od poprzedniego rankingu: 0-6, miejsce w poprzednim rankingu: 15)

Michael Jordan jako koszykarz był współautorem najlepszego bilansu w historii ligi. Teraz jako właściciel Rysiów może być współautorem najgorszego. Bobcats przegrali 14 spotkań z rzędu, ale nic dziwnego, skoro w ofensywie ich liderami potrafią być tacy gracze jak Derrick Brown.

Jakub Wojczyński

Konferencja Zachodnia

1. San Antonio Spurs (bilans: 19-9, u siebie: 13-1, na wyjeździe: 6-8, od poprzedniego rankingu: 7-0, miejsce w poprzednim rankingu: 10)

Są w trakcie serii 7 zwycięstw pod rząd. Wygrali cztery ostatnie mecze wyjazdowe i pokonali prowadzące w tabeli OKC. Ostatecznie rozbudził się Tim Duncan, który w ostatnich 10 meczach był 5. najlepszym silnym skrzydłowym w lidze pod względem wydajności (efficiency index). Dzięki niemu frontcourt Spurs jest trzeci w lidze w różnicy wydajności i najlepszy w grze w pomalowanym.

2. Los Angeles Clippers (bilans: 17-8, u siebie: 10-3, na wyjeździe: 7-5, od poprzedniego rankingu: 6-2, miejsce w poprzednim rankingu: 2)

Clippers grają coraz lepiej. Mimo straty Cbaunceya Billupsa nie poddają się. Lukę po weteranie wypełnia Mo Williams. Poza tym, przebudowana drużyna od jakiegoś czasu gra naprawdę składnie i widać, że wszystkie trybiki w składzie z Los Angeles zaczęły się w pełni zazębiać. Zaskakuje tylko 3. miejsce Chrisa Paula w klasyfikacji przechwytów.

3. Oklahoma City Thunder (bilans: 21-6, u siebie: 9-1, na wyjeździe: 12-5, od poprzedniego rankingu: 5-3, miejsce w poprzednim rankingu: 1)

Ostatnie dni były najgorszymi w wykonaniu OKC w tym sezonie. Polegli ze Spurs, Kings i Clippers. Okazuje się, że nawet na Oklahomę można mieć sposób. Mimo to, Thunder wciąż mają najlepszy bilans w lidze, a Kevin Durant i Russell Westbrook byli, według statystyk, najlepszymi zawodnikami w lidze na swoich pozycjach (odpowiednio pierwsze i piąte miejsce w całej lidze).

4. Dallas Maverics (bilans: 17-11, u siebie: 10-5, na wyjeździe: 7-6, od poprzedniego rankingu: 4-3, miejsce w poprzednim rankingu: 5)

Dirk Nowitzki nie zszedł poniżej 20 punktów w ostatnich 5 meczach, a Dallas zaczęło wygrywać większość spotkań wyjazdowych. Podobnie jak Spurs, Maverics wracają do swojej zwykłej formy sezonowej. Dobrym znakiem jest zwyżkująca forma Rodrigue Beaubois, który ostatnio zaczyna grać lepiej niż Jason Kidd.

5. Houston Rockets (bilans: 16-12, u siebie: 10-3, na wyjeździe: 6-9, od poprzedniego rankingu: 4-4, miejsce w poprzednim rankingu: 4)

Siłą Houston jest przede wszystkim ławka. W ostatnich spotkaniach przynosi ona prawie 50 punktów na mecz. To najwięcej w lidze. Sprawnie działa przede wszystkim ich formacja podkoszowa, prowadzona przez Luisa Scolę i Chase’a Budingera. Gdyby tylko Kevin Martin nie zawodził, Rockets mogliby znaleźć się na szczycie zestawienia.

6. Los Angeles Lakers (bilans: 16-12, u siebie: 11-2, na wyjeździe: 5-10, od poprzedniego rankingu: 4-3, miejsce w poprzednim rankingu: 9)

Jeziorowcy grają ostatnio w kratkę. Przegrane w Utah i Filadelfii, minimalna wygrana w Toronto, czy upokorzenie przez Jeremy’ego Lina nie pozwalają Kobemu Bryantowi utrzymać dobrego bilansu. Problemem Lakers są rozgrywający. W ostatnich meczach przeciwko nim, świetne występy zaliczali wspomniany Lin, Jose Manuel Calderon, Earl Watson czy Louis Williams i Jrue Holiday. Może zapowiadane sprowadzenie Gilberta Arenasa pomoże?

7. Phoenix Suns (bilans: 12-15, u siebie: 5-7, na wyjeździe: 7-8, od poprzedniego rankingu: 5-3, miejsce w poprzednim rankingu: 12)

Suns zaczęli wygrywać. O dziwo, Marcin Gortat gra ostatnio słabiej. Zasługę za dobre wyniki można przypisać Steve’owi Nashowi i przede wszystkim Jaredowi Dudleyowi. Rzucający z Phoenix w ostatnich pięciu meczach zdobywa średnio 15,8 punktu i jest czwarty wśród wszystkich „dwójek” pod względem wydajności. Jeżeli uda mu się utrzymać formę, a Gortat wróci do zdobywania double-double całymi seriami, to Phoenix może zaskoczyć.

8. Portland Trail Blazers (bilans: 15-13, u siebie: 11-3, na wyjeździe: 4-10, od poprzedniego rankingu: 3-5, miejsce w poprzednim rankingu: 6)

Blazers mają problemy. Przegrali 4 z ostatnich 7 meczy. Za każdym razem byli bardzo blisko, ale w końcówkach nie mogli postawić kropki nad i. Zaskoczenie jest tym większe, że bardzo dobrze spisuje się Jamal Crawford, który słynie z rzutów w ostatnich sekundach. Dobrze spisują się również Gerald Wallace i LaMarcus Aldridge, ale czegoś tam brakuje....

9. Golden State Warriors (bilans: 10-14, u siebie: 7-8, na wyjeździe: 3-6, od poprzedniego rankingu: 4-2, miejsce w poprzednim rankingu: 13)

Statystyki wyraźnie wskazują, że Warriors powinni wygrywać. Ostatnio zdobywają najwięcej punktów w NBA. Stephen Curry notuje świetne statystyki rzucając ze skutecznością powyżej 50% z gry i 40% za 3 punkty. Monta Ellis prawie mu dorównuje pod względem celności, ale przewyższa w zdobyczach punktowych i wydajności. Przede wszystkim jednak, po raz pierwszy w tym sezonie, statystyki Wojowników przekładają się na ich wyniki.

10. Sacramento Kings (bilans: 10-17, u siebie: 7-5, na wyjeździe: 3-12, od poprzedniego rankingu: 4-3, miejsce w poprzednim rankingu: 14)

Kings zaskakują. Wygrali z OKC!, Blazers i Warriors. Ciężar zdobywania punktów rozkłada się u nich aż na trzech zawodników. Dużo rzucają Tyreke Evans, Marcus Thornton i DeMarcus Cousins. Szczególnie ten ostatni chyba ochłonął po swoich wybrykach i domaganiu się transferu.

11. Denver Nuggets (bilans: 16-12, u siebie: 7-7, na wyjeździe: 9-5, od poprzedniego rankingu: 2-6, miejsce w poprzednim rankingu: 3)

W Denver trwa fatalna passa. Nuggets przegrali 7 z 9 spotkań. Mimo, że średnią zdobywanych punktów mają wciąż najlepszą, to w ostatnich 10 meczach spadli poniżej 100. Ostatnio kontuzji doznał Danilo Gallinari, co jeszcze pogorszyło ich statystyki. Co ciekawe, Nuggets są jedyną drużyną w Konferencji Zachodniej z lepszym bilansem na wyjeździe niż w domu.

12. Utah Jazz (bilans: 14-12, u siebie: 11-5, na wyjeździe: 3-7, od poprzedniego rankingu: 3-5, miejsce w poprzednim rankingu: 8)

Na początku sezonu wydawało się, że Utah będzie zaskoczeniem. Kiedy zbliżamy się do półmetku, Jazz spada na granicę poziomu playoffs. Ostatnio ich gra pogorszyła się i najprawdopodobniej znów czeka ich ciężka walka o czołową ósemkę. Sensownym wydaje się być transfer, w którym pozyskaliby rozgrywającego lepszego niż Devin Harris, żeby obsługiwać jeden z najlepszych frontcourtów w lidze.

13. Memphis Grizzlies (bilans: 14-14, u siebie: 9-5, na wyjeździe: 5-9, od poprzedniego rankingu: 4-5, miejsce w poprzednim rankingu: 11)

Niedźwiedzie wciąż czekają na powrót Zacha Randolpha. Ich ostatnie wyniki zepchnęły ich do bilansu 0,5. Na zachodzie to nie wystarczy, żeby grać w fazie pucharowej. Jeżeli załatana zostanie luka na tablicach, to Grizzlies mają ogromne szanse, żeby zacząć wygrywać, ale na razie są na słabej pozycji.

14. Minnesota Timberwolves (bilans: 13-15, u siebie: 7-10, na wyjeździe: 6-5, od poprzedniego rankingu: 4-4, miejsce w poprzednim rankingu: 9)

Jak się okazuje, Kevin Love i Ricky Rubio nie wystarczą. Ostatnia seria trzech porażek pokazuje, że Minnesota wciąż ma problemy, pomimo dobrych zawodników w składzie. T-wolves mają spory potencjał, ale nie mogą go wykorzystać.

15. New Orleans Hornets (bilans: 4-23, u siebie: 2-14, na wyjeździe: 2-9, od poprzedniego rankingu: 0-7, miejsce w poprzednim rankingu: 15)

Hornets przegrali ostatnie osiem spotkań. Średnio na mecz, zdobywają 6,2 punktu mniej niż ich przeciwnicy. Ich bilans jest lepszy tylko od Charlotte Bobcats. Na razie Szerszenie są zdecydowanie najgorsze na Zachodzie.

Przemysław Siemaszko

W tym sezonie ranking będzie pojawiał się na PolskiKosz.pl co dwa tygodnie.
 
do góry

Logowanie (rejestracja)

Zapomniałeś hasła?

Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się!