Po wizycie u specjalisty od problemów z plecami Derrick Rose usłyszał diagnozę zapewniającą o niegroźnym podłożu kontuzji.
Podczas wizyty, która miała miejsce w Chicago w poniedziałek, MVP z Chicago Bulls dowiedział się, że nie ma zagrożenia dłuższą przerwą w grze. Bóle pleców ograniczają się do mięśni i mogą zniknąć tak samo szybko jak się pojawiły.
Rose pod odpuszczeniu meczu przeciwko Bobcats ponownie nie zagrał dla swojej drużyny i Bulls przegrali hitowy pojedynek z Celtics rozegrany w TD Garden w Bostonie 91:95.
Najprawdopodobniej obejrzy z ławki także dzisiejszy mecz w Chicago przeciwko Sacramento Kings.
Jego uraz prawdopodobnie nie ma nic wspólnego z intensywnym terminarzem spowodowanym skróconym sezonem. Rose w wywiadzie dla ESPN Chicago zdradził, że zdarzyło mu się już coś takiego w przeszłości w szkole średniej. W koledżu natomiast nie miewał takich kłopotów.
Samo przyszło, samo odeszło. Wszyscy w Chicago przypuszczają, że tak będzie i tym razem. Problem w tym, że może to się stać już dziś, a może za trzy dni. Tak naprawdę nie wiadomo.
Derrick przyznał reporterom także, że plecy dokuczały mu w trakcie całej trasy wyjazdowej. Ostatnio jednak ból stał się nieznośny dlatego musiał odpuścić. Nie przeszkodziło mu to jednak w zdobyciu minimum 30 punktów w trzech z pierwszych czterech meczów dwutygodniowego wyjazdu.
Lider Bulls opuścił w tym sezonie już siedem spotkań. To więcej niż w trzech poprzednich sezonach razem wziętych. Ma także średnią 35.5 minuty na mecz w tym sezonie, a to najmniej w jego dotychczasowej karierze.
Podczas wizyty, która miała miejsce w Chicago w poniedziałek, MVP z Chicago Bulls dowiedział się, że nie ma zagrożenia dłuższą przerwą w grze. Bóle pleców ograniczają się do mięśni i mogą zniknąć tak samo szybko jak się pojawiły.Rose pod odpuszczeniu meczu przeciwko Bobcats ponownie nie zagrał dla swojej drużyny i Bulls przegrali hitowy pojedynek z Celtics rozegrany w TD Garden w Bostonie 91:95.
Najprawdopodobniej obejrzy z ławki także dzisiejszy mecz w Chicago przeciwko Sacramento Kings.
Jego uraz prawdopodobnie nie ma nic wspólnego z intensywnym terminarzem spowodowanym skróconym sezonem. Rose w wywiadzie dla ESPN Chicago zdradził, że zdarzyło mu się już coś takiego w przeszłości w szkole średniej. W koledżu natomiast nie miewał takich kłopotów.
Samo przyszło, samo odeszło. Wszyscy w Chicago przypuszczają, że tak będzie i tym razem. Problem w tym, że może to się stać już dziś, a może za trzy dni. Tak naprawdę nie wiadomo.
Derrick przyznał reporterom także, że plecy dokuczały mu w trakcie całej trasy wyjazdowej. Ostatnio jednak ból stał się nieznośny dlatego musiał odpuścić. Nie przeszkodziło mu to jednak w zdobyciu minimum 30 punktów w trzech z pierwszych czterech meczów dwutygodniowego wyjazdu.
Lider Bulls opuścił w tym sezonie już siedem spotkań. To więcej niż w trzech poprzednich sezonach razem wziętych. Ma także średnią 35.5 minuty na mecz w tym sezonie, a to najmniej w jego dotychczasowej karierze.
Wiadomości:
- NaTemat: Treflu, pobudka!
- MP do lat 16: turniej finałowy - dzień...
- Finał PLK: Mistrz prowadzi 1:0
- Kadra: Rewanż dla Ukrainy
- Hakiem zza łuku: O Dirku z...
- Włochy: Druga porażka Szewczyka
- MP do lat 16: turniej finałowy - dzień II
- NBA Playoffs: Miami wygrywa
- PLK: Adomaitis w czwartek odpowie
- Kadra: Polska wygrywa pierwszy sparing!