Bez Steva Nasha i Granta Hilla zespół Phoenix Suns uległ w Pepsi Arena Denver Nuggets 92:109. Kolejny double-double zanotował nasz jedynak na parkietach NBA - Marcin Gortat.
Najlepiej w zespole Nuggets spisali się Arron Afflalo i rezerwowy Chris Andersen. Ograny już na parkietach NBA Afflalo w bieżącym sezonie gra w kratkę. Przeciwo Suns jednak nie zawiódł - zdobył 20 punktów trafiając 7 z 11 rzutów z gry. - To było ważne zwycięstwo po spotkaniu z Indianą. Nie powinniśmy pozwalać przyjezdnym na tak łatwą grę na naszym parkiecie - mówił po spotkaniu były koszykarz Pistons.
Gortat we wtorkowy wieczór rzucił 10 punktów, ale zagrał na kiepskiej skuteczności z gry (4/13 za 2 punkty). Oprócz 10 "oczek" Polak zebrał aż 14 piłek. Nuggets kolejne spotkanie rozegrają z Cleveland Cavaliers.
23 zwycięstwo Miami Heat. Koszykarze z Florydy po zwycięstwie nad Indianą Pacers powrócili do fotel lidera Konferencji Wschodniej. Już od pierwszych minut gry w meczu przeważali gospodarze, a chwilę dekoncentracji zaliczyli w czwartej kwarcie, którą Pacers wygrali 17 punktami. Znakomite spotkanie rozegrał LeBron James, zdobywca 23 punktów, 9 zbiórek i 7 asyst. Bardzo dobrze wspierał go debiutant Norris Cole, który zdobył dla Heat 20 "oczek". Dla Pacers 14 punktów rzucił David West.
Toronto Raptors ponieśli 21 porażkę w obecnych rozgrywkach, przegrywając na własnym parkiecie z New York Knicks 87:90. Gospodarzy przyćmił znajdujący się w świetnej formie Jeremy Lin. Tym razem 24-latek zdobył aż 27 punktów i 11 asyst. Goście przez trzy kwarty grali poniżej oczekiwań. Dopiero w ostatniej odsłonie głównie za sprawą Lina Nowojorczycy wyszli na prowadzenie, którego już nie oddali. W zespole gospodarzy kolejny dobry występ Jose Calderona, autora 25 punktów.
Ósme zwycięstwo z rzędu padło łupem San Antonio Spurs. Tym razem koszykarze z Teksasu pokonali Detroit Pistons 99:95. Gospodarze nie poddali się jednak bez walki. Kluczowa okazała się jednak pierwsza kwarta wygrana przez gości różnicą dziesięciu "oczek". Liderem Spurs był ich lider Tim Duncan, zdobywca 18 punktów i 14 zbiórek. Wobec takiej postawy lidera Spurs na nic zdało się 23 punkty i 8 zbiórek jakie na swoim koncie uzbierał Rodney Stuckey.
Pod nieobecność narzekającego na bóle pleców Derricka Rose'a Chicago Bulls męczyli się na własnym parkiecie z Sacramento Kings. Gospodarze zagrali wyjątkowo kiepsko w obronie pozwalając przeciwnikowi na zdobycie 115 punktów. Sami rzucili 121. DeMarcus Cousins miał 28 punktów i 17 zbiórek w ekipie gości, ale pozwolił też Joakimowi Noah na jeden z najlepszych ofensywnie występów w sezonie - 22 punkty i 11 zbiórek.
Niespodziana w Portland, gdzie miejscowi Trail Blazers zostali rozstrzelani przez Washington Wizards 124:109. W znakomitej dyspozycji był Nick Young, który zdobył 35 punktów trafiając 12 z 17 rzutów z gry, w tym 7 z 8 z dystansu. 29 punktów (10/14 z gry) i 9 asyst miał John Wall. Gospodarze już od drugiej minuty musieli radzić sobie bez LaMarcusa Aldridge'a. Lider Blazers skręcił kostkę i nie wrócił już na parkiet. Po jego nieobecność sprawy w swoje ręce starał się wziąć Nicolas Batum, ale 33 punkty to było za mało na świetnie dysponowanych Wizards.
Najlepiej w zespole Nuggets spisali się Arron Afflalo i rezerwowy Chris Andersen. Ograny już na parkietach NBA Afflalo w bieżącym sezonie gra w kratkę. Przeciwo Suns jednak nie zawiódł - zdobył 20 punktów trafiając 7 z 11 rzutów z gry. - To było ważne zwycięstwo po spotkaniu z Indianą. Nie powinniśmy pozwalać przyjezdnym na tak łatwą grę na naszym parkiecie - mówił po spotkaniu były koszykarz Pistons. Gortat we wtorkowy wieczór rzucił 10 punktów, ale zagrał na kiepskiej skuteczności z gry (4/13 za 2 punkty). Oprócz 10 "oczek" Polak zebrał aż 14 piłek. Nuggets kolejne spotkanie rozegrają z Cleveland Cavaliers.
![]() |
109 : 92
(33:21, 25:30, 28:19, 23:22) |
![]() |
| Denver Nuggets | Phoenix Suns |
23 zwycięstwo Miami Heat. Koszykarze z Florydy po zwycięstwie nad Indianą Pacers powrócili do fotel lidera Konferencji Wschodniej. Już od pierwszych minut gry w meczu przeważali gospodarze, a chwilę dekoncentracji zaliczyli w czwartej kwarcie, którą Pacers wygrali 17 punktami. Znakomite spotkanie rozegrał LeBron James, zdobywca 23 punktów, 9 zbiórek i 7 asyst. Bardzo dobrze wspierał go debiutant Norris Cole, który zdobył dla Heat 20 "oczek". Dla Pacers 14 punktów rzucił David West.
![]() |
90 : 105
(16:33, 23:35, 19:22, 32:15) |
![]() |
| Indiana Pacers | Miami Heat |
Toronto Raptors ponieśli 21 porażkę w obecnych rozgrywkach, przegrywając na własnym parkiecie z New York Knicks 87:90. Gospodarzy przyćmił znajdujący się w świetnej formie Jeremy Lin. Tym razem 24-latek zdobył aż 27 punktów i 11 asyst. Goście przez trzy kwarty grali poniżej oczekiwań. Dopiero w ostatniej odsłonie głównie za sprawą Lina Nowojorczycy wyszli na prowadzenie, którego już nie oddali. W zespole gospodarzy kolejny dobry występ Jose Calderona, autora 25 punktów.
![]() |
87 : 90
(28:21, 19:15, 28:30, 12:24) |
![]() |
| Toronto Raptors | New York Knicks |
Ósme zwycięstwo z rzędu padło łupem San Antonio Spurs. Tym razem koszykarze z Teksasu pokonali Detroit Pistons 99:95. Gospodarze nie poddali się jednak bez walki. Kluczowa okazała się jednak pierwsza kwarta wygrana przez gości różnicą dziesięciu "oczek". Liderem Spurs był ich lider Tim Duncan, zdobywca 18 punktów i 14 zbiórek. Wobec takiej postawy lidera Spurs na nic zdało się 23 punkty i 8 zbiórek jakie na swoim koncie uzbierał Rodney Stuckey.
![]() |
95 : 99
(22:32, 24:23, 16:19, 33:25) |
![]() |
| Detroit Pistons | San Antonio Spurs |
Pod nieobecność narzekającego na bóle pleców Derricka Rose'a Chicago Bulls męczyli się na własnym parkiecie z Sacramento Kings. Gospodarze zagrali wyjątkowo kiepsko w obronie pozwalając przeciwnikowi na zdobycie 115 punktów. Sami rzucili 121. DeMarcus Cousins miał 28 punktów i 17 zbiórek w ekipie gości, ale pozwolił też Joakimowi Noah na jeden z najlepszych ofensywnie występów w sezonie - 22 punkty i 11 zbiórek.
![]() |
121 : 115
(27:24, 29:28, 25:32, 33:38) |
![]() |
| Chicago Bulls | Sacramento Kings |
Niespodziana w Portland, gdzie miejscowi Trail Blazers zostali rozstrzelani przez Washington Wizards 124:109. W znakomitej dyspozycji był Nick Young, który zdobył 35 punktów trafiając 12 z 17 rzutów z gry, w tym 7 z 8 z dystansu. 29 punktów (10/14 z gry) i 9 asyst miał John Wall. Gospodarze już od drugiej minuty musieli radzić sobie bez LaMarcusa Aldridge'a. Lider Blazers skręcił kostkę i nie wrócił już na parkiet. Po jego nieobecność sprawy w swoje ręce starał się wziąć Nicolas Batum, ale 33 punkty to było za mało na świetnie dysponowanych Wizards.
![]() |
109 : 124
(26:28, 20:30, 36:33, 27:33) |
![]() |
| Portland Trail Blazers | Washington Wizards |
![]() |
86 : 78
(27:24, 15:17, 17:10, 27:27) |
![]() |
| Los Angeles Lakers | Atlanta Hawks |
![]() |
111 : 85
(25:19, 28:20, 26:24, 32:22) |
![]() |
| Oklahoma City Thunder | Utah Jazz |
![]() |
93 : 83
(21:17, 31:26, 20:21, 21:19) |
![]() |
| Memphis Grizzlies | Houston Rockets |
Wiadomości:
- NaTemat: Treflu, pobudka!
- MP do lat 16: turniej finałowy - dzień...
- Finał PLK: Mistrz prowadzi 1:0
- Kadra: Rewanż dla Ukrainy
- Hakiem zza łuku: O Dirku z...
- Włochy: Druga porażka Szewczyka
- MP do lat 16: turniej finałowy - dzień II
- NBA Playoffs: Miami wygrywa
- PLK: Adomaitis w czwartek odpowie
- Kadra: Polska wygrywa pierwszy sparing!

















