NBA: Liga rozgrywających

PolskiKosz.pl | NBA | Witold Piątkowski | 16.02.2012, 06:33
W nocy w której na parkiet wybiegło aż 26 spośród 30 zespołów Ligi NBA spektakularne występy zaliczyło kilku rozgrywających pokazując, że jest to kluczowa pozycja w amerykańskiej lidze zawodowej. Popisy popularnych "jedynek" mogli oklaskiwać kibice m.in. w Nowym Jorku, Cleveland czy Phoenix.
NBA: Liga rozgrywających "Linsanity" czyli "SzaLinstwo" w Nowym Jorku trwa w najlepsze. Prowadzeni przez największą sensację obecnego sezonu Jeremy'ego Lina Knicks wygrali 7 spotkanie z rzędu i z bilansem 15:15 po raz pierwszy od 11 stycznia mają co najmniej tyle samo zwycięstw co porażek. Łatwe zwycięstwo 100:85 nad jedną z najsłabszych drużyn ligi - Sacramento Kings, nie wymagało co prawda heroicznych popisów ze strony rozgrywającego Knicks, ale Lin znowu pokazał się z bardzo dobrej strony zaliczając trzecie w karierze tzw. double-double (10 punktów, 13 asyst) ustanawiając przy tym swój rekord w asystach. Cześć z nich na punkty zamieniał partner z najmądrzejszego duetu obrońców w lidze Landry Fields (Lin to absolwent prestiżowej uczelni Harvard, a Fields - Stanford), będąc z 15 punktami najskuteczniejszym strzelcem zespołu.

W szeregach Kings dla których była to 3 porażka z rzędu i 14 z 17 rozegranych do tej pory spotkań wyjazdowych najlepiej wypadł obrońca Tyreke Evans zdobywca 19 punktów, 5 asyst i 4 zbiórek.

New York Knicks 100 : 85
(25:17, 29:19, 23:19, 23:30)
Sacramento Kings
New York Knicks Sacramento Kings



Przeciwieństwem Lina, kopciuszka w NBA jest młodszy prawie o 4 lata rozgrywający Cleveland Cavaliers Kyrie Irving. Numer jeden zeszłorocznego Draftu już podczas kariery uniwersyteckiej był predestynowany do osiągania w NBA rzeczy wielkich i jak na razie nie zawodzi oczekiwań ekspertów i fanów.

Powracający do gry po spowodowanej wstrząśnieniem mózgu trzymeczowej przerwie Irving poprowadził swój zespół do cennego zwycięstwa nad wyżej notowanymi Indiana Pacers 98:87. Będący w wyraźnym kryzysie Pacers (5 porażka z rzędu) nie potrafili znaleźć sposobu na powstrzymanie młodego rozgrywającego, który zaliczył 22 punkty i 5 asyst. Irvinga dzielnie wspierał turecki środkowy Semih Erden, który z 18 punktami i 8 zbiórkami zaliczył najlepsze spotkanie w karierze.

18 punktów i 3 asysty to dorobek najlepszego gracza Pacers Darrena Collisona.

Cleveland Cavaliers 98 : 87
(32:20, 24:18, 23:23, 19:26)
Indiana Pacers
Cleveland Cavaliers Indiana Pacers


Graczem z tej samej pozycji, ale nieco innej generacji jest gwiazdor Phoenix Suns Steve Nash. Choć jego słabo spisujący się w tegorocznych rozgrywkach zespół przegrał 3 spotkanie z rzędu, to 37-letni rozgrywający zaliczył kolejny fantastyczny występ zdobywając 22 punkty i rozdając aż 16 asyst. Świetna gra Nasha, wspieranego m.in. przez Marcina Gortata (13 punktów, 6 zbiórek) nie wystarczyła jednak do pokonania Atlanta Hawks, których do zwycięstwa poprowadził spektakularny skrzydłowy Josh Smith. Rozgrywający jeden z najlepszych sezonów w karierze Smith swoją grą udowadnia, że niesłusznie został pominięty przy wyborze graczy do tegorocznego Meczu Gwiazd. Przeciwko Słońcom Smith rozegrał prawie doskonałe spotkanie zaliczając 30 punktów, 17 zbiórek, 7 asyst, 4 przechwyty i 3 bloki.

Phoenix Suns 99 : 101
(31:21, 25:26, 21:26, 22:28)
Atlanta Hawks
Phoenix Suns Atlanta Hawks



Oto wyniki pozostałych spotkań:

Orlando Magic 103 : 87
(29:16, 26:23, 24:31, 24:17)
Philadelphia 76ers
Orlando Magic Philadelphia 76ers


Toronto Raptors 106 : 113
(17:25, 28:30, 33:28, 28:30)
San Antonio Spurs
Toronto Raptors San Antonio Spurs


Boston Celtics 88 : 98
(28:26, 21:21, 23:26, 16:25)
Detroit Pistons
Boston Celtics Detroit Pistons


New Jersey Nets 100 : 105
(28:23, 27:30, 23:24, 22:28)
Memphis Grizzlies
New Jersey Nets Memphis Grizzlies


Houston Rockets 96 : 95
(29:13, 16:31, 30:29, 21:22)
Oklahoma City Thunder
Houston Rockets Oklahoma City Thunder


Milwaukee Bucks 89 : 92
(28:27, 17:23, 20:22, 24:20)
New Orleans Hornets
Milwaukee Bucks New Orleans Hornets


Minnesota Timberwolves 102 : 90
(25:30, 21:18, 30:18, 26:24)
Charlotte Bobcats
Minnesota Timberwolves Charlotte Bobcats


Dallas Mavericks 102 : 84
(27:17, 24:22, 32:15, 19:30)
Denver Nuggets
Dallas Mavericks Denver Nuggets


Golden State Warriors 91 : 93
(27:20, 27:37, 16:15, 21:21)
Portland Trail Blazers
Golden State Warriors Portland Trail Blazers


Los Angeles Clippers 102 : 84
(23:20, 27:27, 24:19, 28:18)
Washington Wizards
Los Angeles Clippers Washington Wizards
 
do góry

Logowanie (rejestracja)

Zapomniałeś hasła?

Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się!