Blazers kończą serię zwycięstw San Antonio, ustanawiając jednocześnie rekord zdobytych punktów w tym sezonie. Spurs zagrali bez swoich najważniejszych zawodników. Ginobili wciąż jest kontuzjowany, a Parker i Duncan odpoczywali. Bezwzględnie wykorzystali to Wallace, Aldridge i Crawford.
fot. Copyright 2012 NBAE
Zaskoczeniem był wyjściowy skład Portland. Po słabych występach, Raymond Felton został przesunięty na ławkę, a jedynym obrońcą w pierwszej piątce był Jamal Crawford. Poza nim na parkiecie pojawiło się trzech skrzydłowych – Wallace, Aldridge i Batum. Camby dopełnił skład.
Grający na własnym parkiecie Blazers od pierwszych minut przystąpili do frontalnego ataku. Crawford i zmieniający go Felton zasypywali Spurs „trójkami”, a pod koszem świetnie radził sobie Aldridge. Ostatecznie aż siedmiu zawodników z Portland osiągnęło ponad 10 oczek i zamknęli wynik na rekordowym poziomie 137 punktów.
Miami Heat kontynuują swoją passę zwycięstw, co najmniej 10 punktami. Wczoraj pokonali u siebie Sacramento Kings różnicą 12 oczek i do serii dopisali już 7 mecz. Największe wrażenie podczas meczu zrobiło jednak niesamowite podanie LeBrona Jamesa. Król powtórzył zeszłoroczne zagranie Wade’a, który posłał do niego alley-oopa przez całe boisko. Akcja LBJ była o tyle lepsza, że nastąpiła po jego bloku na Francisco Garcii.
Zaskakująco dobrze spisał się Mario Chalmers, który pokazał, że zasłużenie został wybrany do gry w konkursie rzutów za trzy punkty. W całym meczu, zza linii trafił aż 6 razy, a łącznie zdobył 20 punktów. Najlepszym zawodnikiem meczu był Dwyane Wade z double-double 30pkt., 10 as.
W Indianie zaskakująco dobrze wypadli Hornets. Pacers potrzebowali dogrywki, żeby uporać się z najgorszym zespołem Konferencji Zachodniej. Po 48 minutach gry wynik wynosił 100-100. Dogrywkę zdominowała jednak Indiana i wygrała trzeci mecz pod rząd.
Dobre występy odnotowali uczestnicy Weekendu Gwiazd. Roy Hibbert, który został wybrany do rezerw Wschodu, zdobył 30 punktów (rekord kariery) i 13 zbiórek, a Paul George, uczestnik konkursu wsadów, popisał się efektownym windmillem na 24 sekundy przed końcem dogrywki.
Pozostałe spotkania:
fot. Copyright 2012 NBAEZaskoczeniem był wyjściowy skład Portland. Po słabych występach, Raymond Felton został przesunięty na ławkę, a jedynym obrońcą w pierwszej piątce był Jamal Crawford. Poza nim na parkiecie pojawiło się trzech skrzydłowych – Wallace, Aldridge i Batum. Camby dopełnił skład.
Grający na własnym parkiecie Blazers od pierwszych minut przystąpili do frontalnego ataku. Crawford i zmieniający go Felton zasypywali Spurs „trójkami”, a pod koszem świetnie radził sobie Aldridge. Ostatecznie aż siedmiu zawodników z Portland osiągnęło ponad 10 oczek i zamknęli wynik na rekordowym poziomie 137 punktów.
![]() |
137 : 97
(41:23, 25:20, 37:22, 34:32) |
![]() |
| Portland Trail Blazers | San Antonio Spurs |
Miami Heat kontynuują swoją passę zwycięstw, co najmniej 10 punktami. Wczoraj pokonali u siebie Sacramento Kings różnicą 12 oczek i do serii dopisali już 7 mecz. Największe wrażenie podczas meczu zrobiło jednak niesamowite podanie LeBrona Jamesa. Król powtórzył zeszłoroczne zagranie Wade’a, który posłał do niego alley-oopa przez całe boisko. Akcja LBJ była o tyle lepsza, że nastąpiła po jego bloku na Francisco Garcii.
Zaskakująco dobrze spisał się Mario Chalmers, który pokazał, że zasłużenie został wybrany do gry w konkursie rzutów za trzy punkty. W całym meczu, zza linii trafił aż 6 razy, a łącznie zdobył 20 punktów. Najlepszym zawodnikiem meczu był Dwyane Wade z double-double 30pkt., 10 as.
![]() |
120 : 108
(26:32, 31:21, 36:35, 27:20) |
![]() |
| Miami Heat | Sacramento Kings |
W Indianie zaskakująco dobrze wypadli Hornets. Pacers potrzebowali dogrywki, żeby uporać się z najgorszym zespołem Konferencji Zachodniej. Po 48 minutach gry wynik wynosił 100-100. Dogrywkę zdominowała jednak Indiana i wygrała trzeci mecz pod rząd.
Dobre występy odnotowali uczestnicy Weekendu Gwiazd. Roy Hibbert, który został wybrany do rezerw Wschodu, zdobył 30 punktów (rekord kariery) i 13 zbiórek, a Paul George, uczestnik konkursu wsadów, popisał się efektownym windmillem na 24 sekundy przed końcem dogrywki.
![]() |
117 : 108
(24:31, 29:25, 27:20, 20:24) |
![]() |
| Indiana Pacers | New Orleans Hornets |
Pozostałe spotkania:
![]() |
101 : 100
(30:29, 14:26, 22:22, 35:23) |
![]() |
| Cleveland Cavaliers | Detroit Pistons |
![]() |
89 : 76
(30:10, 17:32, 22:18, 20:16) |
![]() |
| Memphis Grizzlies | Philadelphia 76ers |
Wiadomości:
- NaTemat: Treflu, pobudka!
- MP do lat 16: turniej finałowy - dzień...
- Finał PLK: Mistrz prowadzi 1:0
- Kadra: Rewanż dla Ukrainy
- Hakiem zza łuku: O Dirku z...
- Włochy: Druga porażka Szewczyka
- MP do lat 16: turniej finałowy - dzień II
- NBA Playoffs: Miami wygrywa
- PLK: Adomaitis w czwartek odpowie
- Kadra: Polska wygrywa pierwszy sparing!









